Informacje
Wojna 13-letnia
Kiedy król wyruszał na wyprawę, wezwał całą szlachtę do stawienia się zbrojnie w umówionym miejscu. To szlacheckie wojsko nazywało się pospolitym ruszeniem Tym razem miejsce zbiórki wyznaczono pod Chojnicami. Przybył tam również król Kazimierz. Dość niezdarnie oblegano dobrze umocniony zamek krzyżacki, W wojsku panował nieporządek i brak karności, nie było też dobrych dowódców. Oblężonym nadeszły z pomocą zaciężne wojska zakonu, Polacy zaatakowali je i w pierwszej chwili rozproszyli szeregi nieprzyjaciół, ale wówczas na tyły naszych wojsk uderzyła załoga zamku Chojnickiego. Wzięte w dwa ognie pospolite ruszenie poniosło całkowitą klęskę, a wróg zdobył cały obóz królewski. Krzyżacy byli górą, odzyskali niektóre miasta i zamki, zdobyli sporo polskiego sprzętu wojennego, Przygnębiony król rozmyślał, co czynić dalej. jak prowadzić wojnę z tak nieudolnym pospolitym ruszeniem. Można nająć wojska zaciężne, jak od dawna robili to Krzyżacy i wielu władców w Europie. Skąd jednak czerpać na to pieniądze? Ludwik Węgierski zwolnił przecież szlachtę od podatków. W czasie pobytu króla w Bydgoszczy przybyło doń poselstwo miast pomorskich, błagając, by gromadził nowe wojska i nie ustawał w walce o wyzwolenie Pomorza. O pieniądze miał się nie martwić, bo „wszyscy majątki swe chętnie poświęcą na powetowanie tej klęski, a wiary swojej i przychylności nie złamią do śmierci". Tak powiedzieli posłowie. Król myślał o najęciu żołnierzy zawodowych, Było ich wielu w Europie i czekali na propozycję. Na to jednak nie starczało pieniędzy, które ofiarowali mieszczanie. Trzeba było uzyskać fundusze od szlachty. Tylko jak ją zmusić do płacenia? Już przed bitwą pod Chojnicami pospolite ruszenie uzależniło rozpoczęcie wojny od zgody Kazimierza na nadanie szlachcie nowego przywileju. Teraz powrócono do tej sprawy, W Nieszawie niedaleko Torunia szlachta otrzymała przywilej, w którym król zobowiązał się nie wydawać nowych praw, nie nakładać nowych podatków i nie zwoływać pospolitego ruszenia bez zgody sejmików ziemskich. W zamian za nowe uprawnienia szlachta zgodziła się zapłacić jednorazowy podatek na wojnę z zakonem.
Ciekawe artykuły
„Nic nowego"
Taka sposobność nadarzyła się w 1505 roku podczas obrad sejmu w Radomiu. Szlachcie przewodził wówczas kanclerz Jan Łaski, człowiek wykształcony, znający doskonale prawo. Król zniechęcony panoszeniem się magnatów zgodził się współpracować z całą szlachtą. Poza tym był wówczas bardzo chory i pragnął, aby jego młodszy brat zasiadł na tronie litewskim. Ułatwiłoby mu to później starania o tron polski, Plany te w dużym stopniu uzależnione były od przychylności szlachty. Na sejmie radomskim uchwalono konstytucję nihil novi. W dawnej Polsce każdą uchwałę sejmu nazywano konstytucją. WXVI wieku prawie wszystkie ustawy spisywano w języku łacińskim. Określenie nihilnovi oznacza po polsku „nic nowego". W tych dwóch słowach zawarta jest treść ustawy. Zgodnie z nią ,odtąd na potomne czasy nic nowego stanowionym być nie ma przez nas (czyli przez króla) i naszych następców bez wspólnego zezwolenia senatorów i posłów ziemskich". Co ta ustawa zmieniała w życiu Polski? Po pierwsze, ograniczała władzę króla, który sam już nie mógł decydować o żadnych sprawach państwowych. Po drugie, zwiększała rolę sejmu, a w nim posłów szlacheckich (ziemskich), Po trzecie, zmniejszała jeszcze...... Czytaj więcej >>
Reklama
najlepszy serwer, poznań apartamenty, pozycjonowanie poznań firmy szkoleniowe, Niewyjaśnione zjawiska, wyjazdy integracyjne, Szkoły Policealne Gdańsk, korepetycje statystyka, prace licencjackie, szkolenia szczecin, Logopeda