Informacje
Osierocone królestwo
Powracający do Polski ocalali z pogromu rycerze przywieźli straszliwe wieści o bitwie, ale nikt nie znał losów króla, Nie było pewności, czy zginął, czy żyje, czy może dostał się do niewoli? „Na odgłos wątpliwych wieści o śmierci króla Władysław - pisze Długosz - Polacy wysyłają do Grecji gońców w celu wywiedzenia się o nim, azali żyje; ale gdy nic pewnego dowiedzieć się nie mogą, smutek ogarnia brata Kazimierza i innych", Długo nie wiedziano w Polsce, co czynić - oczekiwać na powrót króla, czy ogłosić bezkrólewie i wybrać nowego. W czasie, gdy w Polsce rolował Władysław Warneńczyk na Litwie, po śmierci Witolda, a następnie jego brata Zygmunta, wielkim księciem został Kazimierz Jagiellończyk, młodszy syn Jagiełły. Teraz, w celu przywrócenia unii polsko-litewskiej, należało wybrać go na króla. Podczas narady możnych Zbigniew Oleśnicki zaproponował, aby wysłać do księcia poselstwo z zaproszeniem do Krakowa. W skład poselstwa, które przybyło do Grodna, wchodził sam biskup, Jeden z posłów, arcybiskup gnieźnieński Wincenty Kot, tymi słowami przemówił do Kazimierza: ,,Przybywamy w imieniu całego Królestwa Polskiego i donosimy Twemu Majestatowi o dokonaniu tego wyboru i podajemy go do publicznej wiadomości, prosząc, aby Twój Majestat raczył przybyć osobiście w niedzielę, przed uroczystością świętego Mikołaja do miasta Krakowa, w którym zwykło się koronować królów Polskich, aby przyjąć z rąk biskupich koronę i namaszczenie królewskie". Biskupi i wojewodowie prosili, by nie zwlekał, nie odkładał wyjazdu, bo kraj oczekuje go z nadzieją i niecierpliwością. Książę, obojętny na prośby, przez wiele dni naradzał się i Litwinami, a potem odłożył podjęcie decyzji, obiecując odpowiedzieć w przyszłym roku, Delegacja wróciła w niewesołym nastroju. Bezkrólewie dokuczało wszystkim, zaczęto więc rozglądać się za innym królem. Debatowano na zjazdach możnych z Małopolski i Wielkopolski, wysuwano kandydatury cudzoziemskich książąt, ale nikt nie chciał ostatecznie zrezygnować z Kazimierza. Nadal czekano.
Ciekawe artykuły
Ostatnia wojna z zakonem
Po wojnie trzynastoletniej bardzo źle układały się stosunki polsko-krzyżackie. Działo się tak z winy zakonu, który pragnął odzyskać utracone ziemie i uniezależnić się od Polski, W tym celu szukał sojuszników, popierał wrogów Polski i zbroił się. Kiedy na tronie zasiadł Zygmunt Stary, kraj nasz miał sporo kłopotów z sąsiadami. Księstwo Moskiewskie prowadziło wojnę z Litwą, a granice południowe były zagrożone przez Tatarów. Wiedzieli o tym Krzyżacy i przygotowywali odwet. W 1511 roku wielkim mistrzem zakonu został Albrecht Hohenzollern, syn margrabiego brandenburskiego i Zofii Jagiellonki, córki Kazimierza Jagiellończyka. Zygmunt Stary poparł siostrzeńca, sądząc, że w ten sposób złagodzi agresywność zakonu, Stało się jednak zupełnie inaczej, Albrecht okazał się równie wielkim wrogiem Polski, jak jego poprzednicy- a może jeszcze bardziej niebezpiecznym. Zaplanował atak na Polskę w porozumieniu z Księstwem Moskiewskim, Zwrócił się z prośbą o pomoc wojskową do księcia Wasyla. Zamierzał zdobyć Pomorze, a potem ruszyć na Kraków. Wojska jednak nie dostał, chociaż Wasyl dał mu trochę pieniędzy. Wsparcie finansowe otrzymał również od kilku książąt niemieckich. Tymczasem...... Czytaj więcej >>
Reklama
najlepszy serwer, poznań apartamenty, pozycjonowanie poznań praca Warszawa, fizykoterapia, gry zręcznościowe, ubezpieczenie, pierwsza pomoc, magazyny wynajem, sala na wesele warszawa, ksiegarnia us